lutego 15, 2013

"Znów będzie pewnie.."

 
"Znów będzie pewnie.. to nieudana próba rudego"
 
 
 
Farbuję  teraz włosy. Znów, na ten sam kolor czyli Syoss Miodowy Blond, na jutro bo ponieważ kurwa iż miałam jechac do Katowic się wybawic jutro, ALE.. solarium, krzywe spanie i pierwsze oznaki choroby mnie rozkłaadają.. help.
 
 
Solarium, bo wczoraj spaliłam sobie plecy, cycki i ręce, czyli
akurat te częsci ciała, które byłyby najbardziej widoczne.
Krzywe spanie, czyli nie muszę tłumaczyc, ze czuję się jakby conajmniej
 przejechał po mnie czołg z caałym wojskiem.
Pierwsze oznaki choroby, tak sądzę.. bo od 3 dni mi czacha dymi, dziś j
eszcze czuję jak łamie mnie w kościach i w ogole jakas taka dziwna jestem.
Marudzę fest dziś.. :c
 
 
Kontynuując:
 
 
Oznaczyłam, że znów bedzie pewnie to nieudanaa próba rudego.
Dlaczego - już wyjasniam.
Zawsze lekko rozjasniam odrosty, bo moje włosy są o kilkaa tonów
ciemniejsze od tych karmelowych, które mam po Syoss'ie, ale dzis nie mam
kompletnie ochoty się z tym bawic..
wiec zaryzykowałam i najpierw nałozyłam od razu farbę na odrosty
na 10 minut, a zaraz potem reszę farby na końce, bo je mam
zawsze najszybciej wyblakłe, co mnie drażni i męczy najbardziej.
 
 
I mam tylko nadzieję, ze będą w miare równomiernie rude.
Bo się rozpędzę i głową w muurr! Kurwa.
 
 
 
 
Oczywiscie zaraz jak zrobię sobie zdjęcia, jutro chyba? To dodam.
A tutaj poniżej macie zdjęcie moje z przed kilku dni, już w jasniejszych - znów blond.
 
 
 
 
Patrząc na te dwa zdjęcia, a zdjęcie 'profilowe' tutaj, to widzę różnicę.
Nie wiem, moze mam zacmę, ale ja widzę -  fchui duzą.
 
 
 
A skoro dzis dzien 'farbowania', do idę zaraz robic tez rude Ivonie.
Zobaczymy co jej wyjdzie za tęcza na głowie :o
 
Czyli: sezon na stowarzyszenie ryżych zioomów, uważam zaa otwarty :D haha
 
 
 
 
PS: kolejna notka o malowaniu oczu. Moim sposobem.
 
 
Miłego dnia życzę, bo mój miły nie bedzie.. :)))))))
;*
 
 
 
"Nie każdy rudy człowiek, jest fałszywy ej"
 
 

lutego 01, 2013

"Wszystko o moich.."

 
 
 
"Wszystko o moich.. obenych włosach czyli ubóstwiany KOLOR" ♡
 
 
Dzisiaj juz druga notka, tak jak obiecałam proboję nadrobic zaległosci.
Staram sie jak najszybiej wszystko nadrobic dla was, w miare możliwosci.
 
 
Tak więc, ta notka będzie dotyczyła moich włosów - obecnych..
Ogrom dziewczyn do mnie wypisuje, z pytaniem jaka farba, jak je uzyskaałam etc.
Mianowicie: nie było to łatwe, bo kolor też nie jest pospolity.
Albo ktoś ma takie ni to blond, ni rude, ni jasny żywy brąz albo ich się nie ma i trzeba powołac się na farby, a jak widomo ich dużo na dzisiejszym rynku.
Jednak! Pomimo, dużego wyboru.. kolor karmelowy, w ciągu dalszym mimo wszytsko ciężko zdobyc i uzyskac.
 
 
Najbezpieczniej jest teoretycznie isc do salonu i poprosic fryzjerkę, ALE!
Nie zawsze wychodzi nam porządany kolor i bez hajsu wychodzimy niezadowolone..
 
Drugą opcją jest mieszanie farb. Miodowy rudy i złoty blond przykładowo.
Całą farbę jakiegoś zywego złotego ciemnego blondu i 1/4 mieszanki farby rudej.
Co da nam prawdopodobnie kolor jakis tam miodowy, ale nie wiem, nie polecaam bo sama nie testowałam. Tak doradziła mi pewna dziewczyna w sklepie z farbami, ale
jakos się nie odważyłam.
 
Opcją trzecia jest szaleństwo, którego jak zwykle dokonałam
..na własnej głowie jak zawsze - wiadomo, haha
Przechodząc do sedna sparwy:
nie od razu nałożyłam farbę, którą teraz stale farbuję.. (zdj. 1)
 
Przeszło przez moje ręce z chyba 5 różnych farb i rozjaśniacz był konieczny. Zaraz powiem dlaczego. Tak, to ostatnie przeraza.. jednak ja powiem wam juz to czego najlepiej unikac.
WIĘC, PO KOLEI:
 
 
Miałam piękne blond włosy i już odrosty, dosyc ciemne w stosunku do reszty.
A ponieważ naszło mnie na zmianę, postanowiłam je nieco przyciemnic i ożywic.
 
...
 
Szukałaam na necie zdjęc dziewczyn z takimi włosami, jakie sama bym obecnie chciała.
Znalazłam! Długie rudawo-blondo-brązo-złote włosy czyli moim slangiem - karmelowe.
 
...
 
Czym prędzej włączyłam Allegro i poszukałam dopinek. (W końcu chciałam długie!)
A moje skromnie sięgają łopatek. Więc oczywistościa było ich zakup.
 
...
 
Gdy dopinki przyszły w kolorze 27 bodajże, czyli miodowy ciemny (?) blond chyba..
a ja chciałam dopasowac idealnie kolor moich włosów do dopinek.. (zdjęcie)


 
...
 
Poszłam do sklepu, zobaczyłam na opakowaniu piękny kolor.
Kupując farbę, w której zakochałam się od pierwszego złapania (link) nie wiedziałam jeszcze, że ona na mojej głowie wywoła Meksyk, a ja będę na ich widok krzyczała
ARIVA ARIVA.. i wcale nie ze szczęścia seniority.
 
http://sklep-kosmetyczny.com/garnier-color-naturals-blond-7.html
 
...
 
Nieświadoma, że za chwilę będę arivowała z ujrzanego efektu, nałożyłam farbę.
Czytam, że niby jakieś 30 minut trzymac.. wolałam zachowac jakąś tam ostrożnosc.
I szczescie w nieszczesciu! Splukałam po TYLKO 15 minutach, a po fakcie twierdzę - dobrze, że JUŻ po piętnastu. BO?

...

Bo kur#$%^&*czaczki pieczone, miałam bo tak krótkim czasie ciemne, brazowe i w dodatku popielate włosy! Nie, nie pytajcie dlaczego. Nie wiem.. chyba farba
felerna, bo na necie czytałam, że dziewczyny też miały ciemne głowy, a nie
piękne lekko rudawe jak na opakowaniu, więc zawiodłam się też max.. :c

...

Od razu wiedziałaam, że tak tego nie zostawię. Płakac mi się chciało..
Zdesperowana wieczorem gdy było ciemno, wybrałam się na polowanie - znów.
Tym razem, musiałam kupic rozjasniacz, by zrobia kapiel rozjasniajacą..
a pózniej oczywiscie, nałożyc już jakąs farbę, która myślałam by mnie nie zawiodła..

...

Kupiłam rozjaśniacz w kremie i farbę obowiązkowo w nazwie "ZŁOTY albo MIODOWY"
Znalazłam, niestety znów Garnier (link) więc miałam pewne obawy, bo się kilka
godzin temu przecież na tej firmie zawiodłam! Ale cóż, spróbowałam.. coś mnie pokusiło.

http://www.goldmax.pl/farba-garnier-nutrisse-73-zloty-blond-p-4677.html

...

Wróciłam do domu. Zwilżyłam moje ciemne włosy i zaczęłam nakładac mieszankę rozjaśniającą (szampon+odzywka+rozjasniacz) i masowałam przez 20 minut.
Dostrzegłam w trakcie, ze juz są wystarczajco jasne i rudawe, więc spłukałam.

...

Podsuszyłam, patrzę.. no kurde.. nawet OK, zajebiscie takie rudawe, ani blond..
ale to jednak trochę za jasne odrosty się zrobiły.. więc nałożę
farbę, którą kupiłam (na 20 min) i wyrównam piękny rudawy kolor..

...

Faktycznie, pomogło. Kolor się wyrównał, nie był zbyt ciemny po tych tylko
25 minutach. (Pilnowałam i chciaałam już spłukac w razie WU po 15, ale
nie widziaałam, żeby coś już złapało więc zostwiłam na 10 min jeszcze)

...

Jestem świetna pomyślałam i mam głowę nie tylko od parady :D
Kombinacje i ryzyko pomogły!  
Wysuszyłam włosy i cieszyłam sie kolorem.. ale ale aale!
Dopóki nie zobaczyłam ich w świetle dziennym.

...

Już wyjaśniam.. kolor był jaśniejszy i mniej żywy, niż dopinki.
A przecież zakochałam się w kolorze tych sztucznych włosów!
Więc nie przeszło mi przez myśl, żebym tak to zostawiła.

...

Szukałam stale i wciaż koloru żywego! Pominę porażki, po których w ogole nie
widziałam różnicy, między "przed" farbowaniem, a "po" (link)
Męczyłam włosy jak się okazało, bezsensownie.. przykładowo, jedna z nich:

http://www.domzdrowia.pl/143667,palette-color-shampoo-pianka-koloryzujaca-zloty-blond-nr-850.html?SHOPSID=3dcf32a25fe554443d7b8fb4fa23ef7c

...

W tamtej chwilii nie wiedziałam, że trzymam w rękach moją wybawczynię.
 W Rossmanniee, trafiła do mnie z przypadku farba Syoss, miodowy blond.
Byłam niezdecydowana, bo kolor marchewkowy żywy kolor na opakowaniu
mnie szczerze mówiąc, przerażał! (zdjęcie poniżej)



 

...

Zdecydowałam się.
W końcu miałam już miodowe, ciemny blond włosy, więc na ten kolor
postanowiłam, że nałożę na 15 minut Syossa jako tylko by stowrzył karmelową
poświatę, na moich już prawie idealnych włosach. Udało się!  (zdjecie niżej)




...


Suszyłam z obawą, nawet nie spoglądajac na nie.. bo przecież, obawiałam się tego, iż włosy mokre zawsze wyglądają ciemniej.. a co jeśli wysuszę.. i okaże się, że one nadal są jaasne?! Przecież ta farba była ostatnią deska ratunku!

...

No nic, włosy wysuszone.. wyprostowane, piękne długie i wycieniowane wcześniej clipy dopięte. Postanowiłam nie oceniac włosów, gdy jeszcze są 'nie zrobione'.
iiiiiiiiiiiiiii już wszystko gotowe, patrzę.. patrzę i moja reakcja, to..
cieszenie ryja sama do siebie, bo byłam taka dumna, że w końcu się
udalo i byłam strasznie zadowolona z wymarzonego efektu!  (zdjęcia)



 
  PS: zamazałam ryjok, bo przecież dzis tutaj na włosach się skupiamy! haha

...


 Jedyny minus, to że farba szybko płowieje.
Rudy kolor mam coraz to bardziej 'zdechły' i najgorsze, że
nie wiem co mam naa to poradzic.. :c
Maski ani odzywki, do włosów farbowanych gówno dają..
albo przynajmniej, nie sa tak super elo jak się na nich zachwalaja.. -.-

...

No nic, kończę wam marudzic, bo dzisiaj w tej kwestii porządziłam :D
Przyznaaję się bez jakiegos mocnego i bolesnego bicia haha
Takżę za to: sorry memory, jednak mam nadzieję że już rozwiałam
waszą ciekawosc i będziecie mi za to do końca życia wdzięczne..

PS:haha, żartuję sobię jakby co niekumate dziewczęta!



...

Macie naa koniec jeszcze zdjęcia mego wybawcy, podsumowując! ;-)



Ale zzz tym, że 'kolor trwały' to przesadzili gnoje.. -.-




Dobra, bez jaj.. idę spac, bo męczyłam się dla was z tą notką od północy :o
A już jest 2:20.. więc, ojj ciężko będzie rano wstac :c


No nic, dobranoc albo już dzień dobry dla was moi wierni czytelnicy.. :*



...


"Poświęcenia, wymagają czasu.. często!"

 

"To jest wszystko.."

 
 
"To jest wszystko.. czego dziś chcę!"
 
 
 
Każda z nas czasem upatrzy sobię coś i nie chce z tego zrezygnowac, bo
się to strasznie podoba i zrobi wszystko, żeby to miec. Dlaczego? 'bo tak'!
Mi niekoniecznie zależy na modzie. Nie przywiazuję obsesyjnie wagi do
tego, czy dana rzecz jest firmowa, ze zwykłego sklepu, targu czy
na z internetu, np. allegro. 
Moja szafa właśnie tak wyglada, strasznie pomieszana, bomba ubraniowa.
Nigdy jednak się nie przekonam do Second hand'ów, czy jak się to tam pisze.
Nie wiem dlaczego, poprostu nie 'bo nie'.
 
 
 
To jest kilka rzeczy, którę muszę miec na pewno.
Nie wiem jak to ogarnę i skąd uzbieram, aż tyle hajsu.. no ale cóż.
Co prawda, ktoś kiedys nauczył mnie, że są rzeczy ważne i ważniejsze, ale
chec posiadania tych rzeczy ze zdjęc poniżej jest silniejsza niz cokolwiek innego.
Potrzebuję tego. Nie ważne, czy to jest modne jeszcze czy będzie
dopiero za jakiś czas, chcę i to zdobędę.. jakoś.
 
 
 ♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥  
 
 
Mianowicie to co kocham i czego poszukuję:
 
 
 
 
Spodnie, rurki w moro. Coś najpiękniejszego, ever!  
Od zawsze podobał mi się styl seksowny militarny, piękne wojskowe wdzianka.
A spodnie moro, to strzał w dziesiatkę.. prosto w mój gust.
 
rozmiar 36/38
 

 
 
 
 
 
 
 

 

♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥

 
Druga obsesyjnie od niedawna pożądana rzecz, to czerwone rurki.. ❤ 
Najlepiej żeby miały jakieś zamki, cwieki czy cos w ten desen, bo to wrecz kocham.
Ale ostatecznie nie pogardzę zwykłymi, bo na jakies ozdoby w nich czy coś
 poradzi pewnie coś  moja ciocia.. tak myślę bynajmniej.
 
rozmiar 36/38
 
 
 
 
 



♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥

 
 
Trzecią z kolei przyszłą zdobycza, której poszukuję od długiego juz czasu, ale
nigdy nie trafiłam na 'tę idealna' ..jest koronkowa bluzka/tunika, ewentualnie
sukienka, którą bym stosowała jako dłuższa bluzkę.
Najlepiej kremowa, czy w kolorze 'brudny róż'. Mniej więcej taki krój:
 
rozmiar S
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 



♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥

 
 
No i przed ostatnią taka obsesyjnie szukaną rzeczą, sa czarne platformy.
ALE! Nie takie zwykłe więc to nie jest takie proste, mianowicie:
Chcę takie platformy, którę bedą wyglądały masywnie, na wysokie choc tak w rzeczywistosci nie bedą do nieba i będę w stanie w nich nawet biegac na busa.
Wiecie, takie w których będę w stanie codziennie chodzic i aż dziwnie się czuc bez nich.
Chcę znalezc takie wrecz idealne dla mnie, obowiązkowo czarne.
Zwykłe, albo z cwiekami. Złotymi najlepiej.
Seksowne, jednoczesnie mega wygodne.
Zeby sparwiały złudzenie, że są ciężkie i potęzne jednak rzeczywistosc
będzie niska, lekka i wygodna.
Wiem.. ciężko będzie, ale łudzę się że w koncu takie będę posiadała!
 
rozmiar 37, a obcas i platforma teoretycznie obojętna, bo mam tylko 158cm.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥
 
 
No i wreszcie ostatnia rzecz na, którą poluję nieubłaganie - ramoneska!
Kolor camel obowiazkowo! Pikowana, z zamkami albo cwiekami, zapinana n
a skos czy standardowo, w kołnieżem czy bez, obojetne byle miała 'to cos'..
 
rozmiar M.
 
 
 
 
my love, chyba już 10 z kolei..
 
 
 
 



♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥.♥
 
 
W kolejnej notce, która postaram napisac - jak najszybciej się da
opiszę jak uzyskałam, mój obecny kolor karmelowy na włosach i zaległe tematy.
 
Tymczasem: Miłego wieczoru życzę! ;-)
 
 
 
 
"Są rzeczy, ważne i ważniejsze.. jednak to jest silniejsze"